czwartek, 2 lipca 2015

Za co kocham: koncerty

Hej!
Jak pewnie zauważyliście po tytule, ten post nie dotyczy autografów. Postanowiłam stworzyć cykl notek o rzeczach, które uwielbiam. Nie wiem jeszcze jak często będą się one ukazywać i ile ich będzie, ale włożę w ten projekt tyle serca, ile tylko będzie potrzebne, Możecie być tego pewni.






Na pierwszy ogień pójdą koncerty. Gdyby ktoś miał wątpliwości, co mam na myśli to według słownika języka polskiego koncert to "impreza artystyczna wypełniona programem muzycznym". Brzmi zbyt mądrze? Myślę, że dłuższe tłumaczenie nie ma sensu, każdy wie o czym mowa. Wierzę,  też, że nie ma osoby, która nigdy w życiu nie byłabym na jakimkolwiek koncercie, bez względu na to, czy mówimy o koncercie w klubie, na arenie, stadionie, czy na świeżym powietrzu. Wyjazdy na koncerty to kwintesencja bycia nastolatkiem, czasu, gdy szkoła zajmuje tylko jakieś 60% naszego dnia, a pozostałe 40% możemy przeznaczyć na rozwijanie swoich pasji. Gdy pasją jest muzyka, możliwość zobaczenia na żywo ulubionego wykonawcy jest czymś po prostu pięknym. Dlaczego tak się dzieje? Przed Wami moja subiektywna lista siedmiu przyczyn, które sprawiają, że koncerty są cudowne.

1. Spotykasz swojego idola
Wszyscy wiemy, że życie jest niesprawiedliwe. Jedni są ogromnymi fanami wykonawcy, który przyjeżdża w trasie do ich miasta, a inni muszą w tym samym celu udać się do innego kraju lub nawet na inny kontynent. Bez względu na odległość, zobaczenie na żywo osoby znanej dotąd tylko z ekranów i zdjęć jest wspaniałym uczuciem. Dopiero wtedy zdajesz sobie sprawę, że ten ktoś naprawdę istnieje, nie jest wytworem wyobraźni, a co najlepsze: to taki sam człowiek. Nic nie równa się z satysfakcją spotkania idola.

2. Poznajesz nowe osoby
Znam wiele osób, które boją się jeździć samemu na koncerty. Rozumiem to, gdy chodzi o międzykontynentalne eskapady lub młody wiek nie pozwala nam spełniać marzeń bez asysty rodziców. W innym wypadku, gorąco polecam samodzielne wyjazdy. Często jest tak, że wśród naszych znajomych brakuje osób o tym samym guście muzycznym. Na koncercie poznaje się ich mnóstwo. Może z tego wyniknąć wspaniała przyjaźń, a jeżeli nie to przynajmniej masz pewność, że kolejnym razem będziesz miał towarzystwo.




3. Uczysz się planowania
Pierwszy koncert jest zawsze trochę nerwowy: nie wiesz o której wyjechać, gdzie stać, co ze sobą zabrać. Szybko jednak nabierzesz wprawy. Wtedy nawet dalsze wyjazdy nie sprawiają kłopotu. Wbrew pozorom nie musisz też za każdym razem błagać rodziców, żeby Cię zawieźli. Pociągi i autobusy spisują się równie dobrze, a umiejętność kupienia biletów, rezerwacji miejsc i konieczność bycia punktualnym przynosi korzyści w dorosłym życiu.

4. Uczysz się cierpliwości
Strasznie nie lubię czekać na koncert. Bez względu na to, czy zostały do niego 2 miesiące, czy stoję pod sceną na godzinę przed występem. Nauczyłam się jednak, że czas mija szybciej, gdy jest się cierpliwym. Gorączkowe spoglądanie na zegarek rozładuje Ci tylko telefon, a chyba nie chcesz przez resztę koncertu pluć sobie w brodę, że nie możesz zrobić ani jednego zdjęcia. Cierpliwość popłaca, szczególnie gdy po koncercie chcesz złapać gwiazdę na wspólne zdjęcie czy otrzymać autograf.




5. To świetna okazja do zbierania autografów
Każdy kolekcjoner potwierdzi, że otrzymanie nawet najfajniejszego listu nigdy nie będzie się równało zbieraniu autografów osobiście. Dlatego gdy wybierasz się na koncert, warto się przygotować: wywołać zdjęcia, czy chociaż zaopatrzyć się w marker i zeszyt. Nigdy nie wiesz, gdzie i kiedy spotkasz swojego idola, a taka okazja może się już więcej nie powtórzyć.

6. Uczysz się kreatywności
By zwrócić na siebie uwagę idola, fani uciekają się do różnych sposobów: noszą koszulki z jego wizerunkiem, malują plakaty, tworzą ogromne bannery i organizują przeróżne akcje. Warto przed koncertem zajrzeć na facebookowe wydarzenie eventu, często są tam opisane akcje fanów. W miarę możliwości, fajnie jest się w nie zaangażować. Brak talentu artystycznego nie jest tu przeszkodą, liczą się przecież intencje. Jeśli zachowasz sporządzony plakat lub konfetti, będziesz miał świetną pamiątkę.




7. Uczysz się oszczędzania
Często by wybrać się na koncert większej gwiazdy, trzeba liczyć się ze sporymi wydatkami. To świetna okazja by nauczyć się roztropnego planowania wydatków. Świadomość, że nazbierałeś na bilet jeszcze bardziej pogłębi Twoje koncertowe doznania. Rodzice też spojrzą na całą sytuację korzystniejszym okiem. A co jeżeli tym razem się nie udało? Nie poddawaj się, muzycy często wracają do miejsc, gdzie już występowali. Następnym razem na pewno się uda!

Mogłabym tak wymieniać bez końca, ale poprzestanę w tym miejscu. Najpiękniejsze w koncertach jest to, że dla każdego znaczą coś innego. Dlatego zachęcam Was wszystkich razem i każdego z osobna do wybrania się na jakiś koncert. Są wakacje, więc wiele miast organizuje coroczne święta, na które zapraszane są gwiazdy. Może gdzieś w okolicy będzie grał Twój idol? A jeżeli nie to znajdź kogoś, czyja piosenka Ci się podoba. Nie musisz znać całej płyty albo być wielkim fanem. Plenerowe koncerty są dla wszystkich. Co więcej, zwykle są bezpłatne. Ja w niedzielę wybieram się na Grzegorza Hyżego, a Ty?

Buziaki!
Zuzia



21 komentarzy:

  1. Koncerty to jest mega sprawa. Atmosfera, ludzie, muzyka - fenomenalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam na jakimkolwiek koncercie na który trzeba by było kupić bilet, ale wiem że pierwszym bedzie koncert Beyonce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie jestem koncertowa. nie lubię tłumów, zgiełku i przepychanek.

    OdpowiedzUsuń
  4. również uwielbiam koncerty :P

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham koncerty<3


    http://365daysinblack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, nigdy w życiu nie byłam na koncercie swojego idola :(

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. super ! zazdroszcze ci kochana : )

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię czasem przejść się na koncert, ale jakąś wielką fanką nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też bardzo lubię koncerty, mimo że byłam tylko na kilku. Świetny sposób na spędzanie wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że tak jeździsz na koncerty, też zawsze chciałam, ale jakoś nigdy się nie mogę zebrać, żeby się wybrać :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama bardzo lubię chodzić na koncerty, lubię je za to że mają jaki świetny klimat ;)

    Kinga Dobrowolska–blog. Pozdrawiam gorąco ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już dawno nie byłam na żadnym koncercie, ale chętnie bym się gdzieś wybrała :):)


    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak bardzo kocham koncerty. Ostatnio byłam w maju i za nimi już tęsknię. Ale liczę, że uda mi się być na jakimś festiwalu rockowym w tym roku :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham koncerty !!! ;-) http://style-person.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post ;)! Uwielbiam chodzić na koncerty;)!Na moim blogu pojawił się nowy post : http://kingefashion.com/breasted-denim-skirt/- zapraszam serdecznie :)! Dodaję do obserwowanych, będę zaglądać tutaj częściej. Buziaki, Kingefashion:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam koncerty :) pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Koncerty to coś co i ja kocham. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam koncerty, ale juz dawno nie bylam na zadnym.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Megaa ! Ja wole bardziej te koncerty rapowe! Ale chętnie chodze na wszystko. co jest w moim miescie. Ostatnio byłem na Bednarku i Rodowicz.
    Pozdrawiam http://flarri.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń