piątek, 10 lipca 2015

7. Sylwia Grzeszczak

Hej!
Dzisiaj znowu witam Was w skowronkach za sprawą listu, który znalazłam rano na wycieraczce, gdy akurat wybierałam się zrobić zdjęcie legitymacyjne. Ci którzy zaglądają na mojego Instagrama już wiedzą o co chodzi. Uspokajam, notka na ten temat na pewno będzie, ale nie dzisiaj. Nie wyrobiłabym się po prostu, jako że mam jeszcze na dziś inne plany. Między innymi wybieram się na koncert wokalistki, której autograf chcę Wam dzisiaj pokazać. Będzie to mój drugi jej koncert i bardzo się na niego cieszę. Sylwia jest jedną z moich ulubionych wokalistek, mało które polskie piosenki przemawiają do mnie tak jak jej. Na dodatek bardzo podoba mi się jej styl ubierania oraz to jak ogromnie jest muzykalna. Prawdziwa artystka, a takich wbrew pozorom jest mało.





Autograf Sylwii zdobyłam po napisaniu prośby do jej oficjalnego fan klubu. Niestety nie pamiętam adresu, na który pisałam, ale na pewno bez problemu znajdziecie go w internecie. Otrzymałam podpis na malutkim, ale bardzo ładnym zdjęciu. Jest to jeden z moich najcenniejszych autografów i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zdobyć kolejny, ale tym razem osobiście. W zeszłym roku niestety się nie dopchałam. Sylwia późno wyszła, a ja musiałam jeszcze dojechać do domu. Może tym razem się uda? 

Przed koncertem wybieram się jeszcze na zlot organizowany przez mojego kolegę, z którym byłam na studniówce, więc jutro możecie się spodziewać obszernej relacji z tego pięknie się zapowiadającego piątkowego wieczoru. A tak na deser jako, że notka jest raczej krótka, pokażę Wam zdjęcie, które dzisiaj zrobiłam. Jak na legitymacyjne to nie ma tragedii, nie?




Trzymajcie się!
Zuzia 

6 komentarzy: