środa, 8 lipca 2015

6. Krzysztof Leja

Witajcie kochani!
Jak możecie się domyślić po samej apostrofie, mam dzisiaj bardzo dobry humor. Dlaczego? Po raz pierwszy mogę Wam zaprezentować autograf w dniu jego otrzymania. Dzisiaj rano otrzymałam kopertę od Krzyśka Leji. Krzysiek to młody, ale bardzo utalentowany zawodnik. Wierzę, że szybko znajdzie się w światowej czołówce. Na razie głównie startuje w zawodach Fis Cup, ale już w zeszłym sezonie zaliczył kilka występów w Pucharze Kontynentalnym. Jego autograf prezentuje się tak:





Otrzymałam dwie takie kartki, obie są z dedykacją. Jeżeli to komuś nie przeszkadza lub ma tak samo na imię to mogę się wymienić za drugą kartę. Pisałam na adres prywatny, którego tutaj nie podaję. Można go otrzymać pisząc na oficjalny fan page Krzysia na facebooku. Czekałam krótko, może 2 tygodnie. Jak zawsze dołączyłam kopertę zwrotną z naklejonym znaczkiem.

Poza autografami w kopercie znajdowało się coś jeszcze. Krzysiek dołączył krótki liścik, którego w pierwszej chwili nie zauważyłam. Podziękował mi w nim za miłe słowa i poniekąd odpisał na mój list. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło i muszę Wam powiedzieć, że to bardzo miłe uczucie. Mam pewność, że Krzysiek przeczytał mój list, bo otwarcie do niego nawiązywał. Wyobraźcie sobie jak cudowne byłoby kolekcjonowanie autografów, gdyby każdy tak odpisywał. Dzięki tej karteczce od rana mam dobry humor. W takich momentach wiem, że moja pasja ma sens i że nigdy nie mogłabym z niej tak po prostu zrezygnować.

Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że podobała Wam się ta notka. Jutro prawdopodobnie pojawi się trzecia część cyklu "za co kocham". Jakieś pomysły o czym mogłabym napisać?
Buziaki!
Zuzia


Aktualizacja - 17.07.2015




5 komentarzy:

  1. Gratuluję :) Ja również dostałam od Krzyśka krótki list- wspaniałe uczucie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Otrzymanie listu razem z autografem to niesamowite uczucie. Ja otrzymałam takowy od... Kamila Stocha. To był dopiero szok!
    Gratulację!

    OdpowiedzUsuń