niedziela, 5 lipca 2015

4. Dawid Kubacki

Witajcie!
Jako, że pozostaję jeszcze w euforii po rozpoczęciu sezonu letniego w skokach, dzisiaj przedstawiam autografy zwycięzcy obu konkursów Letniego Pucharu Kontynentalnego w Kranju - Dawida Kubackiego. 


Należy on zdecydowanie do moich ulubieńców. Wyobraźcie sobie taką sytuację: przychodzi do Was złota rybka, żeby spełnić jedno życzenie związane ze skokami. Sprawi, że zaprzyjaźnicie się z jakimkolwiek skoczkiem chcecie. Kogo ja bym wybrała? Właśnie Dawida. Dla mnie jest on jedną z najskromniejszych i najszczerszych osób, jakie kiedykolwiek miałam przyjemność poznać. Dlaczego najszczerszy? Wskażcie mi innego skoczka, który na minutę przed zrobieniem zdjęcia stwierdzi, że jest nieuczesany! To akurat nie moja sytuacja, tylko znajomej, ale gdy tylko o niej usłyszałam to zaraz nasunęło mi się na myśl jedno: Dawidzie, kiedy byłeś uczesany? Będę wdzięczna za wszelkie fotograficzne dowody, bo póki co do głowy przychodzi mi tylko Planica parę sezonów temu, gdzie Dawid miał na głowie zawiązane kucyki. A z mojego doświadczenia: wskażcie mi innego skoczka, który przy podpisywaniu autografu nagle stwierdzi, że mu "coś nie wyszło" i poprosi o kolejną kartkę. Mistrz, po prostu mistrz. Nie przeszkadza mi nawet to, że nie potrafi robić selfie, a podczas Meczu Gwiazd jawnie się ze mnie śmiał, gdy robiłam zdjęcia jego kolegom z kadry. Dawid to specyficzna postać. Nie jest łatwo go zrozumieć. Na szczęście jego autografy są prostsze do zdobycia.






Pierwszy autograf Dawida zdobyłam na LGP 2013, w zeszycie. Stamtąd pochodzi też to "niebywale piękne" (cudzysłów zamierzony) zdjęcie. To jedno z moich pierwszych zdjęć ze skoczkiem, możecie się z niego pośmiać, nie obrażę się. Mam wrażenie, że oboje wyglądamy na nim tak samo niekorzystnie :D Podpis na zdjęciu zdobyłam podczas Pucharu Świata w Wiśle w 2014 roku. Bardzo mi się to zdjęcie podoba, od razu, gdy je zobaczyłam, wiedziałam, że muszę dostać na nim autograf.




Kartkę od Dawida otrzymałam w styczniu zeszłego roku po napisaniu prośby do Eve - nement Team. Gdyby ktoś nie znał adresu to służę pomocą:

Eve- nement Team
ul. Krupówki 20
Skrytka Pocztowa 236
34-500 Zakopane

Otrzymałam kartki z dedykacją, o którą prosiłam, od wszystkich, czyli wtedy czterech członków teamu. Kartka Dawida podoba mi się chyba najbardziej, dobrze mu w takich kolorach.




Kolejne zdjęcie z Kubackim zrobiłam po spotkaniu z fan clubem Kamila Stocha w Proszowicach. Jak widać, pogoda była iście malownicza, widoki też bardzo ładne (ach ten parasol za nami). Mimo, że zdjęcie nie jest najlepszej jakości to bardzo je lubię. Już samo to, że Dawid prezentuje się na nim w koszuli, a nie w stroju sportowym, czyni je niezwykłym. Gdy wspominam ten wyjazd zawsze śmieję się z miny Dawida, gdy robiłam mu zdjęcie z moją koleżanką, a ona dosłownie na sekundę przed wyrwała mi telefon z ręki, bo stwierdziła, że mi nie ufa. Przyznaję, trzęsły mi się trochę ręce, ale bez przesady, nie trzeba było wszczynać alarmu. Może dlatego Kubacki śmieje się ze mnie prawie za każdym razem, gdy widzi mnie z aparatem lub telefonem?




Kolejne ze zdjęć, jakie chciałam Wam pokazać, pochodzi z zeszłorocznego Letniego Grand Prix w Wiśle. Zrobione zostało po otwartym treningu na hali sportowej w centrum Wisły. W zeszłym roku niestety skoczkowie uciekli o wiele szybciej niż 2 lata temu. Spowodowane było to zapewne napierającym tłumem fanek. Mimo tych niedogodności, udało mi się złapać Kota, Kubackiego i Hulę na zdjęcia. Zdjęcie z Maćkiem pojawiło się w wczorajszej notce, to z Stefanem na pewno też się tu kiedyś znajdzie. Otrzymałam wtedy też kolejną kartkę z evenementowej serii, którą przeznaczam na wymianę. Co ciekawe, mam na tym zdjęciu tą samą bluzkę, co w Proszowicach. A to ci przypadek!






Najnowszą kartkę Dawida otrzymałam drogą pocztową w marcu tego roku. Użyłam tego samego adresu, co wcześniej i znowu prosiłam o dedykację, jednak nie doczekałam się jej. Co się odwlecze... O dziwo, bardziej podoba mi się część kartki z garniturem niż jej przód i żałuję, że Dawid, wzorem kolegów, nie zdecydował się na podpisanie właśnie tej strony.










Ostatnie moje zdobycze pochodzą z Meczu Gwiazd w Szczecinie. Dawid mimo, że rozdawał kartki bez problemu zgodził się na podpisanie zdjęć. Autograf na naszym wspólnym zdjęciu trochę się rozmazał, ale jakoś go uratowałam. Przesądziło to jednak o moim przejściu na matowe zdjęcia i tylko takie zamierzam teraz wywoływać. Mniejsze ryzyko. Wracając jednak do wyżej widocznych zdjęć to szczególnie się cieszę z podpisania pierwszego zdjęcia. Wykonała je moja mama podczas Pucharu Świata 2014. Jeśli je sobie powiększycie i zajrzycie w gogle Dawida to zobaczycie, że odbija się w nich składany akurat wtedy autograf. Magiczny efekt, uwielbiam tą fotkę. Bardzo podoba mi się też moje selfie z Dawidem, to jedno z moich najlepszych zdjęć z skoczkiem.

Na zakończenie chcę Wam podziękować za wszystkie wyświetlenia i komentarze. Ogromnie motywują mnie one do pracy. Mam nadzieję, że podoba Wam się mój styl prowadzenia notek. Jutro prawdopodobnie pojawi się druga część cyklu "Za co kocham". Życzę Wam miłej niedzieli.
Całusy!
Zuzia


Aktualizacja - 17.07.2015











Aktualizacja - 30.07 - 01.08. 2015








7 komentarzy:

  1. Gratuluję! ☺Podoba mi się sposób, w jaki prowadzisz bloga. Dużo bardziej interesujące niż kopiuj-wklej z Wikipedii ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Miło mi czytać tak dobre słowa :)

      Usuń
  2. Gratulację! Bardzo ciekawy blog:) Wspólna obserwacja? Zapraszamy do klikania i obserwowania ,daj znać u nas:) http://fashiongllam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. gartulacje.. ciekawie tutaj pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń