Hej kochani!
Dzisiaj przygotowałam dla Was specjalny post. Jako, że poprzednia relacja z Memoriału Olimpijczyków (klik) spotkała się ze sporym zainteresowaniem to dzisiaj opiszę Wam kolejny z moich wypadów, czyli dzisiejszy meet up z Davidem Bulleyem. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.
Davida poznałam jakoś w marcu tego roku poprzez twittera. Poprosiłam go o follow i obejrzałam kilka coverów. Najbardziej spodobało mi się wtedy Blank Space, czyli piosenka mojej idolki Taylor Swift. Gdy dowiedziałam się, że w wakacje przyjedzie do Polski byłam przeszczęśliwa, na dodatek na liście znalazły się moje ukochane Katowice. Wiedziałam, że nie mogę tego odpuścić, toteż już na miesiąc przed zarezerwowałam sobie ten termin.
Na miejscu pojawiłam się jakoś godzinę przed spotkaniem. Przyjechałam sama, więc trochę się martwiłam, czy będę miała z kim porozmawiać i czy w ogóle znajdę inne jego fanki. Wolałam nawet nie wyobrażać sobie sytuacji, gdzie poza mną nie będzie nikogo. Niby na wydarzeniu było ponad 60 osób, ale wszyscy dobrze wiemy jak to jest, zawsze komuś coś wypadnie. Na szczęście dość szybko znalazłam dziewczyny, które też wybierały się na spotkanie. Łącznie było nas 16, niestety nie pamiętam wszystkich imion, więc nie mogę podziękować każdemu osobno, ale jeżeli traficie na tego bloga to dziękuję Wam dziewczyny ♥
David pojawił się odrobinkę spóźniony, ale od samego początku dało się czuć jaką jest wspaniałą osobą. Kiedy do niego podbiegłyśmy to zapytał każdą o imię i przytulił. Znaleźliśmy miejsce do siedzenia i już po chwili rozmawiałyśmy z nim i jego kolegą Robem jak z dobrymi znajomymi. Trochę się obawiałam bariery językowej, jednak rozumiałam wszystko co do nas mówili. Chyba jednak mój angielski nie jest taki zły.
Po jakimś czasie przyszedł moment podpisywania autografów. Każda z nas otrzymała od Davida notkę z podziękowaniami za wsparcie. Muszę Wam powiedzieć, że strasznie podoba mi się jego pismo, a "Kocham Cię" rozczuliło mnie tak totalnie. Zdecydowanie będzie to jeden z moich ulubionych autografów. Cała kartka prezentuje się tak:
David bez problemu pozował też do zdjęć. Jeśli chodzi o mnie poprosiłam go o zrobienie naszego selfie, bo z emocji strasznie trzęsły mi się ręce. Mam jeszcze drugie ujęcie na którym całuję go w policzek, ale trochę dziwnie wyszłam, więc pozostawię je dla siebie. Czekam też jeszcze na zdjęcia od Sandry, bo robiła każdemu z nas takie typowo pozowane, jak również zdjęcia z Robem. Jestem w sumie ciekawa jak wyszły, obym jak najszybciej je otrzymała.
Zrobiliśmy też kilka zdjęć grupowych i nagraliśmy różne, mniej lub bardziej słodkie, filmiki. Pośpiewaliśmy też trochę. Niestety meet up trwał tylko 1,5 h, więc pożegnanie nastąpiło szybciej niż się spodziewałyśmy. Po wszystkim wybrałyśmy się całą ekipą do Galerii, żeby coś zjeść. Po drodze zgubiłyśmy gdzieś dwie dziewczyny, nie mam pojęcia, co się z nimi stało. Mimo to, przy naszym stole było bardzo wesoło.
Po jakimś czasie zaczęłyśmy zbierać się powoli na autobusy i pociągi. Ja też miałam już sprawdzone 820. Szłam na przystanek, gdy nagle spotkałam Davida i Roba. Co najlepsze, poznali mnie i ucięliśmy sobie krótką pogawędkę. Pytali mnie, czy podobało mi się na zlocie i czy znam jakieś miejsce w Kato, gdzie mogliby dobrze zjeść. Niestety nasza rozmowa nie trwała zbyt długo, bo wszyscy się gdzieś spieszyliśmy: oni byli głodni, a ja zaraz miałam autobus. W sumie to może nawet lepiej, bo jeszcze mój angielski zacząłby nawalać i co by wtedy było :D
Dzisiejszy dzień na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś spotkać Davida i Roba. Bardzo ich polubiłam, więc liczę, że stanie się to jak najszybciej. Oby więcej takich fajnych wypadów! Kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, że im mniej ktoś znany tym lepiej. Osoby które dopiero zaczynają szanują swoich fanów i są w stanie dla nich zrobić o wiele więcej niż ci o ugruntowanej pozycji w show biznesie. No i zawsze jest ta satysfakcja, że było się fanką od początku. A uwierzcie mi, to niesamowite uczucie :)
Trzymajcie się!
Wasza Zuzia


To prawda, że im znana osoba, której chce się otrzymać autograf, tym lepiej - właśnie dlatego zbieram podpisy skoczkiń narciarskich w nadziei, że skoki narciarskie pań będą coraz popularniejsze.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z tobą w 100%. Też miałam okazje być na zlocie Davida w Warszawie po Young Stars On Tour, na którym byłam, a gdy usłyszałam jak on śpiewa to się po prostu zakochałam. Fantastyczny człowiek i nie ważne czy na zlocie byłoby 50 osób czy 5 z każdym by porozmawiał i tak samo potraktował. Fajnie, że też go poznałaś bo to serio niesamowity człowiek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)