Hej kochani!
Powracam do Was po prawie tygodniowej nieobecności. Dlaczego nie było mnie tak długo? Po pierwsze, byłam na lpk, ale o tym już wiecie, bo Wam o tym pisałam. W poniedziałek miała jednak pojawić się notka na ten temat. Nie było jej, bo mój kochany braciszek zabrał laptop do pracy i w efekcie zostałam bez sprzętu. A potem rozpętało się piekło: była u mnie taka burza, że cała ulica została bez internetu. Wrócił dopiero wczoraj późnym wieczorem. Na szczęście teraz już jest wszystko w porządku, więc mogę pisać dla Was do woli.
Co do LPK to nie był to może najlepszy wyjazd mojego życia, ale było fajnie. Spojrzałam na skoki z innej perspektywy, trochę odpoczęłam, poznałam kilka osób z redakcji i spędziłam świetne dwa dni z moimi kochanymi dziewczynami. Przy okazji spaliłam się, przeżyłam kilka niebywale słodkich sytuacji i dowiedziałam się kolejnej rzeczy o sobie, a mianowicie, że nie wszystko jest takie jak mi się na pierwszy rzut oka wydaje. To, że czuję się przez kogoś olewana wcale nie znaczy, że rzeczywiście tak jest. Czasami zwykła rozmowa sprawia, że wszystko się wyjaśnia. Ale dość już tych pseudo intelektualnych tekstów, przejdźmy lepiej do autografów, w końcu po to tu jesteście :D




Jak widać, nie zdobyłam zbyt wielu autografów na zdjęciach. Szczerze to nawet się nie starałam, bo olałam kompletnie sprawę zagranicznych i wzięłam tylko Polaków do podpisu. Ogromnie jednak się cieszę z podpisu Łukasza Podżorskiego, to mój pierwszy w kolekcji, i Andrzeja Stękały. Ten drugi jest na dodatek z dedykacją, co sprawia, że cieszę się jeszcze bardziej. Wylądował już u mnie w ramce. Co do Krzyśka Leji to po wpadce jaką przy nim przeżyłam po sobotnim konkursie, będę go unikać co najmniej kilka miesięcy. Szczegóły zachowam dla siebie. Nim jednak się zbłaźniłam, udało mi się otrzymać od niego dwie kartki, które lądują w zakładce
WYMIANA. Kartkę otrzymałam również od zwycięzcy sobotniego konkursu, Joacima Bjoerenga. Tej jednak mam tylko jedną sztukę, więc niestety nie jest na wymianę.
 |
| Daniele Varesco |
 |
| Michael Glasder |
 |
| Tobias Birschel |
 |
| Lukas Mueller |
 |
| Tim Heinrich |
 |
| Andreas Schuler |
 |
| Dominik Mayleander |
 |
| Alex Insam |
 |
| Elias Tollinger |
 |
| Clemens Aigner |
 |
| Christian Friberg |
 |
| Halvor Egner Granerud |
 |
| Danny Queck |
Znakomitą większość podpisów na lpk zdobyłam w zeszycie. Przyznam się, że miałam ogromne problemy z ich rozpoznaniem. Na szczęście koleżanka, która zbierała je ze mną robiła też z nimi zdjęcia. Gdy je zobaczyłam, była to już tylko formalność. Nie jestem wielką miłośniczką kolekcjonowania autografów w zeszytach, ale w sytuacji, gdy nie mam przygotowanych zdjęć jest to jedyne wyjście. Zawsze mogę wyciąć te podpisy i przykleić z tyłu zdjęć lub poczekać aż spotkam tych zawodników kolejny raz. Wyjątkowo tym razem nie robiłam zdjęć ze skoczkami, mam tylko jedno z Cene Prevcem, które prezentuje się tak:

Bardzo mi zależało na zrobieniu tego zdjęcia i mimo że wyszłam jak wyszłam to ogromnie się z niego cieszę. Uwielbiam całą rodzinkę Prevców i trochę żałuję, że nie udało mi się złapać też Domena, ale dobre i to, Cene zapunktował u mnie ogromnie po tym weekendzie, lubię go teraz jeszcze bardziej niż wcześniej. Na dodatek moja koleżanka wróciła do domu z jego akredytacją, którą pomogłam jej załatwić. Mi niestety nie udało się niczego załatwić i kolejny raz wróciłam z niczym, ale w domu czekał już na mnie mój mały skarb, który przywiozłam z Wisły tydzień wcześniej, gdy byłam na LGP.


Jest to akredytacja Andrzeja Stękały z Mistrzostw Polski z grudnia zeszłego roku. Otrzymałam ją w prezencie od koleżanki, za co bardzo jej w tym momencie, chyba już setny raz, dziękuję. Andrzej to jeden z moich ulubionych skoczków. Może i nie jest jeszcze zawodnikiem na światowym poziomie, ale wierzę, że niedługo się tam znajdzie. Dopingowałam go przez cały weekend z lpk w Wiśle i mam nadzieję, że jeszcze wiele razy się zobaczymy. Mało jest osób w moim życiu, które sprawiają, że za każdym razem, gdy ich widzę to na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Andrzej jest taką właśnie osobą i wierzę, że będzie tak już zawsze.
To tyle jeśli chodzi o tą notkę. Mam nadzieję, że się Wam podobało. Dzisiaj powinna się tu pojawić jeszcze jedna notka, albowiem chcę zacząć nowy cykl. Na razie jednak żegnam się z Wami i uciekam trochę się przewietrzyć, bo zaraz chyba się rozpłynę w tym pokoju.
Trzymajcie się!
Zuzia
Gratulację!
OdpowiedzUsuńhttp://autografypatrykaikingi.blogspot.com/
Gratulacje ! ;d
OdpowiedzUsuńSerdecznie Gratuluję i zapraszam na mojego bloga http://autografy-maryni.blogspot.com/ :) już dodałam do polecanych liczę na to samo
OdpowiedzUsuńGratuluję :)
OdpowiedzUsuń