poniedziałek, 3 sierpnia 2015

16. Kamil Stoch

Hej kochani!
Powracam już na bloga po weekendzie w Wiśle. Jak zwykle było cudownie, przez następne miesiące będziecie oglądać moje zdobycze na blogu. Zdobyłam też trochę podpisów na wymianę, więc uaktualniłam zakładkę klik. Co do pozostałych postów to będę je sukcesywnie uzupełniać i podrzucać Wam linki.

Myślałam nad napisaniem relacji z skoków. Działo się jednak tyle, że nie sposób opisać wszystko. To był jeden z moich najlepszych wyjazdów. Nigdy nie zapomnę cudownych chwil jakie tam przeżyłam, na dodatek dwukrotnie miałam okazję odśpiewać Mazurka Dąbrowskiego. Lepiej być nie mogło. 

Na dzisiaj przygotowałam jednak obszerny post z autografami naszego Mistrza. Kamil jest dla mnie bardzo ważną osobą, więc długo się do niego zabierałam. Zastanawiałam się jak najlepiej go zrobić aż w końcu wpadłam na coś takiego, co prezentuję niżej. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.











Pierwsze trzy kartki, jakie chcę Wam pokazać mają już swoje lata. Otrzymałam je odpowiednio po napisaniu maila do PZNu w 2011 roku, na LGP 2012 i LGP 2013. Pierwszej kartki już niestety nie ma w mojej kolekcji, wymieniłam ją bardzo korzystnie. Została mi tylko wersja z dedykacją, którą mam powieszoną w pokoju i niestety nie mogę Wam jej pokazać. 












Kolejne trzy kartki zawitały do mojej kolekcji znacznie później. Pierwsza z nich po napisaniu do listu do eve - nementów w zeszłym roku. Otrzymałam wtedy kartkę z dedykacją, a w Proszowicach tą którą Wam teraz pokazuję i która wisi też na wymianie. Dwie fischerki również się tam znajdują, tą z Kryształową Kulą otrzymałam po skierowaniu drugiej prośby do eve oraz za pośrednictwem PZN, a najnowsza karta Kamila zawitała do mnie po Memoriale Olimpijczyków. Taką kartkę zdobyłam też podczas tegorocznego LGP. Wszystkie te kartki strasznie mi się podobają, to jedne z moich ulubionych autografów.










Przez długi czas nie wywoływałam dla Kamila żadnych zdjęć do podpisu. Argumentowałam to tym, że prawie zawsze ma kartki i że rzadko kiedy podpisuje podczas konkursów. W rezultacie wszystkie autografy, które Wam teraz pokazuję otrzymałam w tym roku: 3 pierwsze podczas Memoriału, a ostatni na LGP.










Mam też dla Was moje zdjęcia z Kamilem. Pierwsze jest z tegorocznego Pucharu Świata. Jak widać, nie radziłam sobie jeszcze wtedy zbyt dobrze z telefonem, w rezultacie na zdjęciu mam tylko pół twarzy. I tak jest lepsze niż moje pierwsze zdjęcie z Kamilem. Nie wstawiłam go, żebyście nie dostali urazu, bo jest naprawdę okropne. Drugie ze zdjęć pochodzi z Memoriału Olimpijczyków. Strasznie mi się ono podoba, na dodatek Kamil był pierwszym skoczkiem, którego tam złapałam. Ostatnie dwa zdjęcia pochodzą z LGP, jedno z kwalifikacji, a drugie z drużynówki.

Na dzisiaj to tyle. Wiem, że notka nie wyszła za dobra. Chyba nadal jestem zmęczona po podróży i przez to nie umiem się skupić. Jutro będzie lepiej, obiecuję :)
Trzymajcie się
Zuzia 



  

7 komentarzy: