poniedziałek, 24 sierpnia 2015

24. Manuel Fettner

Hej kochani!
Zaczynamy ostatni tydzień sierpnia. Lada moment skończy się lato, a zaczną obowiązki. Uwierzcie mi, że gdybym mogła to cofnęłabym czas i przeżyła te chwile jeszcze raz. Niestety nie mam takich zdolności. Wczoraj nie było notki, bo po pierwsze prawie cały dzień nie było mnie w domu, a po drugie to gdy w końcu do niego wróciłam to oczywiście nie miałam sprzętu (jak zawsze). Byłam na podpisywaniu Jeremiego Sikorskiego i muszę Wam powiedzieć, że było cudownie. Fajnie było go znowu zobaczyć, przytulić, dostać autograf i zrobić wspólne zdjęcie. Teraz już pozostaje mi tylko czekać na trasę koncertową. Oby daty wyszły jak najszybciej! 

Co do dzisiejszej notki to długo nie umiałam się zdecydować o kim ją zrobić. W końcu padło na austriackiego skoczka, którego kiedyś bardzo lubiłam, ale gdy spotkałam go na zawodach to strasznie mi zminusował. Przed Wami autografy Manuela Fettnera.








Pierwszą z kartek jaką chcę Wam pokazać otrzymałam jakoś pod koniec 2013 roku za pośrednictwem Austriackiego Związku Narciarskiego. Jeśli dobrze pamiętam to było to po wypełnieniu formularza na ich oficjalnej stronie. Ten sposób już niestety dawno nie działa, nawet otrzymanie autografów po wysłaniu listu stało się jakiś czas temu rzadkością. Muszę jednak przyznać, że ta kartka bardzo mi się podoba. Zdjęcie z tyłu jest prześliczne.






Podczas zeszłorocznego LGP otrzymałam od Manu troszkę starszą kartkę, ale za to bardzo nietypową. Ukazuje ona słynne lądowanie Fettnera na jednej narcie podczas konkursu drużynowego na Mistrzostwach Świata w Val Di Fiemme. Fajnie, że powstała taka pamiątka z tego dnia i jeszcze fajniej, że udało mi się ją zdobyć. To ważna część mojej kolekcji.






Ostatnia z kartek zawitała do mnie, podobnie jak kartka Richarda Freitaga z tej serii, po napisaniu maila do fluege.de. Szkoda trochę, że Manuel podpisał się z tyłu. Mimo to, kartka bardzo mi się podoba i cieszę się, że ją otrzymałam. Posiadam jeszcze jeden podpis Fettiego, ale o tym kiedy indziej.




W swojej kolekcji posiadam jedno zdjęcie z Fettnerem, które niestety nie wygląda najlepiej. Jest tak ponieważ robiłam je sama lustrzanką, którą popsułam, gdy byłam w Londynie i od tego czasu nie łapie ostrości automatycznie, tylko trzeba ją ustawiać manualnie. Zdjęcie zostało zrobione na zeszłorocznym LGP. Nie chciałam wcale do niego podchodzić, bo rok wcześniej odmówił mi zdjęcia praktycznie bez powodu, ale jakoś się przemogłam i udało mi się zrobić to coś. W innej sytuacji powiedziałabym, że nieważne jak, ważne z kim, ale niestety jeśli chodzi o tego zawodnika to chyba nie przeszłoby mi to przez gardło.

Na dzisiaj to tyle. Przepraszam każdego, kto poczuł się urażony tą notką. Może i jestem zbyt subiektywna, nikt nie jest przecież idealny. Życzę Wam przyjemnego początku tygodnia.
Trzymajcie się
Zuzia 

8 komentarzy:

  1. Zawodnicy często odmawiają robienia sobie zdjęć, zwłaszcza po I serii. Sam Adam Małysz się skarżył, że kiedy po raz pierwszy spotkał swojego idola, Jensa Weissfloga, został przez niego potraktowany w sposób nie do końca sympatyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tutaj sytuacja miała miejsce po konkursie, Manuel nigdzie się nie śpieszył, a i tak mi odmówił :)

      Usuń
  2. Pisałam maila do fluege ok 2 tyg. temu z prośbą o grafy i na razie brak reakcji. A jak to u Ciebie wyglądało? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam do nich i nie dostałam żadnej odpowiedzi, ale po 2 tygodniach autografy były już w skrzynce :D

      Usuń
    2. Może aktualnie kartek nie mają czy coś ;d

      Usuń