Hej kochani!
W ten środowy wieczór mam dla Was autografy świetnego słoweńskiego skoczka. Nim jednak przejdziemy do notki to informacja: zaktualizowałam notki o Stefanie Krafcie klik i o Michaelu Hayboecku klik. A wracając do Prevca to kiedyś go strasznie nie lubiłam. Wydawał mi się jakiś nieprzystępny i dziwny. Nie wiem kiedy to się dokładnie zmieniło, ale od roku lubię go już bardzo mocno. Jest utalentowany, pracowity i co najważniejsze, nikogo nie udaje. Kiedy chce, uśmiecha się, ale nie szczerzy się cały czas, a takich fałszywych uśmiechów mam już serdecznie dość. Autograf Petera wygląda tak:
Kartkę tą zdobyłam po napisaniu prośby na pewien mail. Otrzymałam wtedy też kilka innych podpisów, w tym jeden ogromnie dla mnie cenny. Wcześniej nie miałam w swojej kolekcji kartek Petera, więc bardzo mnie ona ucieszyła. Na dodatek, jest świetnie zrobiona. Bardzo mi się ona podoba. Nie wiem, co jest w niej takiego, ale ma w sobie pewną magię.
W swojej kolekcji posiadam też autograf na zdjęciu. Znajduje się on na kartce przyklejonej z tyłu. Podpis zdobyłam podczas mojego pierwszego LGP, czyli w 2012 roku, ale na zdjęcie przykleiłam je dopiero parę tygodni temu. Stwierdziłam wtedy, że mam dość wożenia tego zdjęcia od roku na każde zawody i że chyba nigdy mi go nie podpisze. Obiecałam też sobie, że więcej nie wywołuję jego zdjęć. Jak się pewnie domyślacie, nie dotrzymałam tej obietnicy.
Podpis na kolejnym zdjęciu Peter złożył podczas tegorocznego LGP. Byłam wtedy tak w szoku, że się zatrzymuje, żeby podpisywać, że prawie zapomniałam, że trzymam jego zdjęcie w ręce. Przywykłam do tego, że Słoweńcy na zawodach są praktycznie nieosiągalni. Cóż za miła odmiana!
Tego samego dnia udało mi się też zrobić moje pierwsze i jak na razie jedyne zdjęcie z Peterem. Czekałam na nie bardzo długo i ogromnie się cieszę, że w końcu udało mi się je zrobić. Na dodatek, Prevc się na nim uśmiecha, lepiej być nie mogło. Tylko tego zdjęcia brakowało mi do spełnienia. Teraz mam już wszystko co chciałam, jest idealnie ♥
Po sobotnim konkursie Peter wyszedł na chwilę do kibiców, żeby porozdawać kartki. Oczywiście nie mogłam przegapić takiej okazji, więc szybko tam podążyłam, by też coś złowić. Udało się! Ogromnie się cieszę z tego sukcesu, kartki z elana są po prostu prześliczne. Liczę, że moja kolekcja w tej kategorii będzie szybko się powiększać.
Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że podobała Wam się ta notka. Dzięki za wszystkie wyświetlenia i komentarze. Motywujecie mnie nie tylko do pracy nad blogiem, ale też do wyjazdów i wysyłania listów, żeby już zawsze mieć Wam co pokazywać.
Trzymajcie się
Zuzia






Gratulacje ! ;)
OdpowiedzUsuń