Hej kochani!
Powracam już na bloga po weekendzie w Wiśle. Jak zwykle było cudownie, przez następne miesiące będziecie oglądać moje zdobycze na blogu. Zdobyłam też trochę podpisów na wymianę, więc uaktualniłam zakładkę
klik. Co do pozostałych postów to będę je sukcesywnie uzupełniać i podrzucać Wam linki.
Myślałam nad napisaniem relacji z skoków. Działo się jednak tyle, że nie sposób opisać wszystko. To był jeden z moich najlepszych wyjazdów. Nigdy nie zapomnę cudownych chwil jakie tam przeżyłam, na dodatek dwukrotnie miałam okazję odśpiewać Mazurka Dąbrowskiego. Lepiej być nie mogło.
Na dzisiaj przygotowałam jednak obszerny post z autografami naszego Mistrza. Kamil jest dla mnie bardzo ważną osobą, więc długo się do niego zabierałam. Zastanawiałam się jak najlepiej go zrobić aż w końcu wpadłam na coś takiego, co prezentuję niżej. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.