czwartek, 4 lutego 2016

Piosenki, które kocham: część czwarta (105 - 91)

Hej!

Dzisiaj mam dla was uwielbiany przeze mnie cykl muzyczny. Odkąd stworzyłam listę minęło już trochę czasu, ale jak dotąd zgadzam się ze wszystkimi moimi wyborami. Mam nadzieję, że będzie tak też w dalszej części listy i nie będę musiała dużo jej modyfikować. Gust muzyczny to jednak śmieszna rzecz, zmienia się właściwie z dnia na dzień. Tyle tytułem wstępu. Let the music journey begin!


Miejsce 105: The Pussycat Dolls ft. Timbaland - Wait a minute


Genialna piosenka! Strasznie żałuję, że nie tańczę tak jak dziewczyny z PCD. W teledysku mają po prostu mistrzowskie układy. Piosenki tej słuchałam nałogowo w podstawówce. Strasznie lubię wspominać te czasy, gdy jedynym źródłem muzyki była dla mnie niemieckojęzyczne viva i mtv. Możliwości były zdecydowanie bardziej ograniczone niż teraz, a posłuchanie tej jednej, jedynej piosenki wymagało kilku godzin oczekiwania. Na ten utwór byłam w stanie czekać całymi dniami, a to o czymś świadczy.


Miejsce 104: Selena Gomez & The Scene - Hit the lights


Jeżeli ktoś chciałby podzielić muzyczną karierę Seleny to zapewne uzyskałby dwa etapy: z zespołem i bez niego. Nie wiem, który etap lubię bardziej, w obu znajdują się ukochane przeze mnie piosenki. To jedna z nich. "Hit the lights" jest strasznie pozytywne, ma łatwo wpadający w ucho tekst i melodię. Teledysk jest moim zdaniem bardzo ciekawy, chyba każdy chciałby przeżyć coś podobnego w gronie swoich przyjaciół. I chociaż nie słucham tej piosenki tyle, co kiedyś to nadal jest to jeden z moich ulubionych utworów tej wokalistki.


Miejsce 103: Lady Gaga - Marry the night


Ten teledysk to właściwie mały film. W telewizji pokazywana była zdecydowanie okrojona wersja. Sama zdałam sobie z tego sprawę dopiero pisząc tą notkę i oglądając cały, nareszcie zrozumiałam przesłanie piosenki. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział to serdecznie polecam. A piosenka jest genialna, Gaga ma w swojej drużynie najlepszych producentów, którzy tworzą jej tak chwytliwe kawałki, że w połączeniu z jej świetnym głosem właściwie nie ma możliwości, żeby nie stały się przebojami. Ten utwór święcił triumfy prawie 5 lat temu i nadal jest doskonale znany i lubiany przez spore grono słuchaczy.


Miejsce 102: Lana Del Rey - Blue Jeans


Przepiękna piosenka. Utwory Lany Del Rey mają całkowicie unikatowy klimat. W tą stronę poszła też przy nowej płycie Taylor Swift, co wyszło jej na dobre. Wracając jednak do Lany, żeby jej słuchać muszę być w specyficznie melancholijnym nastroju. Czasami mi się to zdarza i wtedy po prostu wielbię ten utwór za idealne sportretowanie tego, co siedzi w mojej głowie.


Miejsce 101: Coldplay - Viva la vida 


Uwielbiam tą piosenkę! Ma przepiękny, wręcz magiczny tekst. Zawsze ogromnie szanowałam artystów, którzy samodzielnie tworzą muzykę. Coldplay jest takim zespołem i dlatego ich piosenki tak do mnie trafiają. Żałuję, że lista nie ma kilkunastu piosenek więcej, żebym mogła wam je wszystkie pokazać, ale już i tak jest zbyt obszerna. Uznajmy więc zatem "Viva la vida" za utwór symboliczny, którakolwiek z ich piosenek bym wybrała, lista nie straciłaby na tym kompletnie niczego.


Miejsce 100: Beyonce - Irreplaceable


O nie, znowu ona - powiedzą jedni. Hurra, Beyonce! - stwierdzą drudzy. Nie wiem, co takiego jest w jej utworach, że taką potężną grupą zaatakowały moją listę, ale po prostu kocham tą piosenkę. Słucham jej już tak długo, a ani trochę mi się nie znudziła. Nadaje się absolutnie do wszystkiego, swego czasu robiłam przy niej chociażby zadania domowe. Jeżeli chodzi o teledysk to również jest świetny. Oglądając go, zawsze zastanawiało mnie po co Beyonce takie ogromne wałki do włosów. Według google służą one do zwiększania objętości. Ciekawe jaki efekt wywołałyby na mojej czuprynie.


Miejsce 99: Shakira - Waka waka


Kolejne miejsce w zestawieniu należy do hymnu mundialu w RPA. Utwór ten jest strasznie pozytywny, słuchając nie sposób się nie uśmiechać. Wiele radości zawsze sprawiało mi również wykonywanie układu z refrenu, jest tak prosty, że nawet ja obdarzona dwoma lewymi (czy w moim przypadku prawymi) nogami byłam w stanie go ogarnąć. Chętnie wracam do tej piosenki i teledysku, szczególnie gdy mam ochotę poczuć piłkarskie emocje w 3 minuty zamiast 90.


Miejsce 98: Lady Gaga - You and I


Spoiler alert: to nie jedyna piosenka w moim zestawieniu o tym tytule. Kolejna pojawi się troszkę później. Bardzo lubię ten utwór za przepiękną opowiedzianą w nim historię. Teledysk również jest bardzo pomysłowy, tylko Gaga byłaby w stanie wymyślić coś takiego. Kostium syreny to po prostu mistrzostwo świata, ogon wygląda obłędnie. I chociaż nie mam faceta z Nebraski (wcale nie mam faceta, ale to szczegół) to identyfikuje się z tekstem i uwielbiam go sobie podśpiewywać.


Miejsce 97: Justin Bieber - Sorry


Ta piosenka znalazła się na liście niedawno. Przezornie zostawiłam kilka pustych miejsc, żeby zapełnić je piosenkami powstałymi po tym jak stworzyłam listę. Wiem, że gdybym pisała ją powiedzmy pół roku później to ten utwór na pewno by na niej był. Uwielbiam całą najnowszą płytę Justina, a "Sorry" to mój ulubiony kawałek z niej. Jest po prostu genialny, ze świetnym tekstem i jeszcze lepszą muzyką. Teledysk jest natomiast bardzo pomysłowy. Uwielbiam tańczyć do tego utworu, obym w najbliższym czasie miała jak najwięcej okazji do tego.


Miejsce 96: Nelly ft. Kelly Rowland - Dilemma


Ten prosty, zapomniany już trochę utwór był przez długi czas jedną z moich ulubionych piosenek. Mam do niego ogromny sentyment. Najbardziej podoba mi się chyba refren, jest przepiękny podobnie jak teledysk, który uważam za strasznie słodki. Motyw niespełnionej miłości w typowej amerykańskiej dzielnicy? Kupuję całkowicie.


Miejsce 95: Fifth Harmony - Worth It


Fifth Harmony to jedno z moich zeszłorocznych odkryć. Natrafiłam na nie przypadkowo na twitterze i krótkim czasie przesłuchałam wszystkie piosenki, jakie nagrały. Obejrzałam też wszystkie ich występy z X Factora. Uważam, że dziewczyny są ogromnie utalentowane i prześliczne. Spośród wszystkich piosenek to właśnie "Worth It" słuchałam najczęściej, więc to ona reprezentuje ten świetny girlsband na liście. Polecam wam jednak też inne ich piosenki, czy to z albumu "Reflection" czy z epki "Better Together".


Miejsce 94: Beyonce - Pretty Hurts


Przepiękna i strasznie prawdziwa piosenka. Zdecydowanie muszę zainwestować kiedyś w całą dyskografię Beyonce. Jak widzicie, jej piosenki to swego rodzaju kamienie milowej na drodze kształtowania się mojego gustu muzycznego. W tym utworze podoba mi się absolutnie wszystko, teledysk też jest genialny. Jak dla mnie Beyonce spokojnie mogłaby zostać Miss World, ma absolutnie idealną figurę. Sama bym taką chciała.


Miejsce 93: Fergie - L.A. Love


Strasznie lubię tą piosenkę. Kojarzy mi się z maturalną klasą. Na początku zeszłego roku słuchałam jej praktycznie bez przerwy. Teledysk jest strasznie kolorowy i pozytywny. Uwielbiam takie. Na dodatek piosenkę można nucić nawet nie znając tekstu. W końcu lalala zna absolutnie każdy.


Miejsce 92: Ariana Grande, The Weeknd - Love me harder


Mimo, że moja opinia o Arianie zmieniła się znacznie przez ostatnie lata, nadal strasznie lubię słuchać jej piosenek. Ari ma przepiękny głos, który w duecie z Abelem brzmi po prostu magicznie. Piosenka jest naprawdę prześliczna. W teledysku nie dzieje się zbyt wiele, ale ma swój urok. Jest to, co potrzebne by sprzedać singiel: woda, przystojny chłopak i ładna, wijąca się w rytm muzyki dziewczyna. Aż chce się rzec: czy potrzebne jest coś więcej?


Miejsce 91: Britney Spears - Lucky


Ostatnia piosenka na dzisiaj to jedna z pierwszych moich ulubionych. Wspominałam wam już wcześniej, że strasznie lubię Britney. Ten kawałek jest moim zdaniem doskonałym podsumowaniem jej osoby. Miała szczęście, została gwiazdą, ale samo bycie sławnym to nie wszystko, kiedy płacze się każdej nocy, ponieważ w gruncie rzeczy, mimo wielu fanów jest się samotnym. To naprawdę piękny utwór, który niestety został zbanalizowany w opinii publicznej, bo teledysk cukierkowy, głos Britney jeszcze bardziej, a problemy wydumane i nikogo nie interesujące. Mnie jednak urzekła ta historia, której zakończenie nigdy nie zostanie poznane.

Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że podobały wam się wybrane przeze mnie piosenki i któraś z nich będzie dobrym podkładem na zbliżający się wieczór.Trzymajcie się ciepło, w następnej notce powinny pojawić się już uwielbiane przez was i mnie autografy.

Buziaki
Zuzia



2 komentarze:

  1. Znowu przypomniałaś mi o kilku piosenkach, które kiedyś uwielbiałam. Mamy naprawdę podobny gust muzyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło posłuchać niektórych z tych piosenek po długim czasie ;)
    zapraszam na nowy post ;)
    http://skokinarciarskie98.blogspot.com/2016/02/21-stephan-leyhe.html

    OdpowiedzUsuń